Gdzie wypoczywają krakowscy nudyści?
W Krakowie istnieje kilka plaż dla amatorów nagiego wypoczynku. Gdzie najczęściej wypoczywają krakowscy nudyści?
Najbardziej znaną krakowską plażą nudystów jest z pewnością Kryspinów. Weekendy spędzają tam tłumy krakusów. Na plażę natknąłem się kiedyś, gdy próbowałem ominąć rowerem punkty poboru opłat nad zalewem. Plaża ta w zasadzie nie różni się niczym od innych kryspinowskich plaży, poza tym, że wszyscy są nadzy. Plaża jest oddalona od asfaltowejdrogi przez Kryspinów o ponad kilometr, a prowadzi do niej polna droga przez pola.
Nie jest to jednak jedyna plaża w Krakowie: Przylasek Rusiecki, Brzegi, Tonie to nieformalne miejsca adoptowane na potrzeby nudystów. Sam penetrując linię brzegową Bagrów od strony torów kolejowych zidentyfikowałem kolejną niewielką plażę mieszczącą się na odludnym półwyspie. Dojście w tamte rejony jest jednak dość utrudnione ze względu na bujną roślinność, która rośnie w okolicznych terenach.
Widząc ile istnieje plaż dla nudystów w naszym mieście, aż ciężko uwierzyć w konserwatywny charakter Krakowa.
A jakie jest Twoje zdanie na temat plaż dla nudystów? Odwiedzasz takie miejsca?
foto:
Marcin Kowalski























Tam chodzą tylko duchowni, żeby oglądać nagie dzieci.
Linki z komentarzy z MMKraków
Bagry
Kryspinów
Swoją drogą to dziwne że akurat w konserwatywnym Krakowie działają takie plaże. Może nasza dulszczyzna to tylko pozory ?
[...] This post was mentioned on Twitter by Afekt, Afekt. Afekt said: Gdzie wypoczywają #krakow.scy nudyści? Teraz już wiem: http://rdir.pl/ho2lv To mi przypomina, jest ktoś chętny na o… http://rdir.pl/_7HJIQ [...]
Kilka pytań:
Czy nudyści spotykają się w Polsce z ostracyzmem? Czy gdybyście odwiedzili taką plażę to balibyście się powiedzieć o tym swoim znajomym, rodzinie, w pracy ?
Czy dzieci na takiej plaży są deprawowane ?
Stosunek Polaków do nagości: Czemu można spotkać się wśród kobiet ze stwierdzeniami w stylu “toples – tak, ale tylko zagranicą”? Czemu nie ma przyzwolenia społecznego już nie tylko na nagość, ale na jakiekolwiek odkrywanie ciała przez osoby starsze, otyłe, z defektami (cellulit, żylaki, rozstępy, blizny poporodowe)? Czy stare ciało jest odrażające ? Czy w ten sposób nasze społeczeństwo nie wykreowało jakiejś specyficznej “plażowej burki” dla osób odbiegających od obowiązującego kanonu urody ?
Skąd się bierze negatywna opinia o homoseksualistach na takich plażach i na ile ta opinia jest prawdziwa i wiążąca dla całego środowiska tej mniejszości ?
Czy można nie być zazdrosnym w sytuacji gdy ktoś obcy ogląda nago naszą partnerkę/partnera ?
Z czego wynika przewaga liczebna mężczyzn nad kobietami na takich plażach?
gdzie w Toniach jest jakaś woda prócz tej w kranie? czy masz na myśli tą rzeczkę/szambo niby w parku wodnym??
Tego nie wiem. Tak jak napisałem na żywo widziałem 2, reszta to zasłyszane pogłoski, więc równie dobrze mogą to być legendy miejskie.
Najbardziej nieprawdopodobnie brzmiała informacja o łąkach na Ruczaju koło kampusu UJ.
Kilka odpowiedzi:
Ostracyzmu nie zauważyłem. Preferujemy z żoną takie plaże, znajomi o tym wiedzą, w pracy również. Osoby, które wybrały się z nami (bez namawiania) były mile zdziwione atmosferą na nich panującą.
Dzieci – nie rozumiem pytania – czym deprawowane?
Być może poza plażami “N” stosunek Polaków i przyzwolenie na nagość jest takie jak piszesz. Dzisiaj byliśmy w Kryspinowie i przekrój wieku na “N” plaży od 3 do ok. 80 lat z wszystkimi objawami zużycia materiału :-) i wszyscy traktują to normalnie. Na “normalnej” plaży nie byliśmy od lat, być może tam jest nienormalnie…
Homoseksualiści? Faktem jest, że jet dość dużo par męsko-męskich, lecz każda tego typu plaża ma niepisaną, zwyczajową “rejonizację”, zresztą w Kryspinowie po majowych opadach i zalaniu głównej plazy “N” wszystko się przemieszało i nikt w tym żadnego problemu nie widzi. Negatywne opinie biorą się prawdopodobnie z chorej wyobraźni, jak w życiu…
Można – gdy wszyscy są nadzy.
Przewaga mężczyzn. Być może jest to pytanie do socjologa…
Dzisiaj było ok. 40% kobiet i 60% mężczyzn.
@wac
Moje pytania postawiłem nieco przewrotnie, co nie znaczy że sugeruje takie a nie inne odpowiedzi. Chciałem po prostu wy indukować jakąś dyskusje.
Ostracyzm – wydaje mi się że spora część naszego społeczeństwa w dalszym ciągu negatywnie patrzy na taki sposób spędzania wolnego czasu, a dla wielu osób przyznanie się do takiej formy wypoczynku nad wodą jest po prostu trudne.
Deprawowane dzieci – to też raczej forma postrzegania przez społeczeństwo, a nie stan faktyczny. Popatrz ile się mówi o tym nawet w kontekście bardziej “odważnych” plakatów reklamowych. A tu nagość bije w około i dla wielu osób to byłby szok.
Stosunek do osób starszych – to raczej jest akurat bardzo pozytywne na plażach N, jednak nasze obecna “kultura” chyba najchętniej ukryłaby takie “stare” egzemplarze.
Myślę, że “spora część naszego społeczeństwa” nie wie, lub nie chce wiedzieć, że można w ten sposób spędzać wolny czas. Nikt nie robi (oprócz Ciebie) medialnej prowokacji do której można się ustosunkować. A siła rażenia krakoff.info niestety ma niewielki zasięg, a ci którzy są w jej zasięgu mają chyba normalny stosunek do rzeczywistości. Sądząc po ilości rowerów na plaży N przynajmniej niektórzy bywają tam…
Nie sądzę że uprawiam medialną prowokacje. To co wpisałem to taki przekrój negatywnych opinii z jakimi spotkałem się przy okazji pisania tego tekstu. Czy tego chcemy czy nie taka jest właśnie część naszego społeczeństwa.
w przypadku kobiet to ma jakis sens mozna sie lepiej opalic, ale faceci chodza tam chyba po to zeby sie tylko pogapic