Pamiętajcie o tym, że ślamazarne tempo wyznaczania nowych pasów dla rowerów na ulicach jednokierunkowych w Krakowie wynika nie tylko z troski o święte i wyłączne prawo własności jakie przysługuje kierowcom samochodów do przestrzeni publicznej („rowerzyści ZABIOROM NAM miejsca parkingowe!”) ale także z troski zarządcy drogi o Wasze bezpieczeństwo.
Wiadomo – pasy dla rowerów trzeba malować, bo tak bezpieczniej. Malowanki stanowią skuteczną barierę nie do przebycia dla kół samochodu i dlatego rowerzysta na kontrapasie-malowance jest milion razy bezpieczniejszy od rowerzysty jadącego tą samą ulicą bez wymalowanego kontrapasa.

Pośmialiśmy się trochę, to teraz taki obrazek z życia Krakowa wzięty. Rower – metr szerokości – na ulicy Poselskiej zdaniem specjalistów z ZIKiT nie mieści się z samochodami jadącymi z naprzeciwka. Ciężarówka – 3 metry szerokości? A i owszem i to bez żadnych malowanek na jezdni. Zadziwiająca konsekwencja. Brawo!