Lubisz jeździć rowerem i dobrze zjeść? Starasz się kupować lokalnie, by ograniczyć korki i wesprzeć lokalnych producentów? W takim razie całkiem możliwe, że świeże owoce i warzywa kupujesz na Rybitwach. Mieści się tu plac targowy, gdzie można je kupować hurtowo, bezpośrednio od rolników.

Rybitwy to godne polecenia miejsce na letnie wycieczki rowerowe połączone z zakupami świeżych produktów. Prezentujemy kilka porad, które pomogą Ci czerpać przyjemność z zakupów na Rybitwach.

[field name=multimedia]

1) Na Rybitwach kupuje się w hurtowych jednostkach, a te są bardzo różne. Przykładowo kobiałka (2 kg) truskawek, wiśni, kubek z 400 gramami malin, czy pojedyncza kapusta lub brokuł jest jak najbardziej w naszym zasięgu, natomiast zakup skrzynki sałaty (np. 16 sztuk) raczej się nie pokusimy.

2) Przyjeżdżamy wieczorami (ok. 19) lub wcześnie rano (np. 6 w niedzielę), bo wtedy spotkamy tu najwięcej producentów żywności. Omijamy sobotnie wieczory, kiedy obroty są mniejsze, więc i rolników jest mniej.

3) Jest tanio, często nawet 2 razy taniej niż w sklepach. Nic dziwnego – większość sklepów zaopatruje się w żywność właśnie tutaj, omijamy więc pośredników. Jest też świeżo, często kupujemy żywność, która jeszcze kilka godzin temu rosła na polu.

4) Wspieramy lokalnych producentów żywności. Mimo, że za żywność płacimy naprawdę mało pieniędzy, to jednak trafiają one bezpośrednio do rolnika, omijając kosztownych pośredników.

5) Jesteśmy ekologiczni. Towar transportujemy rowerem, a żywność pochodzi z okolicznych pól, nie zaś z odległej Hiszpanii.

6) Zacieśniamy więzi sąsiedzkie. Zakupy hurtowe to okazja do składania wspólnych zamówień, które pozwalają nam podzielić się obowiązkami oraz zaoszczędzić sporo pieniędzy.

7) Nie musimy się obawiać parkowania roweru, ani noszenia większych ciężarów. Rower trzymamy przy osobie i od tazu ładujemy doń zakupy. Na rowerze z Rybitw woziłem już m.in. 15 kg ziemniaków, 6 kg arbuza, kapusty, brokuły i kalafiory :)

8) Wypad na Rybitwy można połączyć z kąpielą w pobliskich Bagrach, lub w żwirowni Brzegi. W niedzielę rano warto zahaczyć o giełdę samochodową, gdzie można kupić nowe i używane rowery z różnych półek cenowych.

Dojazd

Mimo że Rybitwy są na obrzeżach Krakowa bez problemu dojedziemy tam z centrum miasta ciągłą infrastrukturą rowerową, co jest ewenementem w Krakowie. Z Mostu Kotlarskiego mamy ok. 6,7 km. Główny mankament to irytująco wysokie krawężniki. Od Płaszowa do Rybitw preferuje też DDR po północnej stronie drogi, by uniknąć niestarannie wykonanych wjazdów do posesji.
[field name=multimedia2]

Z Woli Duchackiej dojedziemy poprzez tunel pod torami w Płaszowie.
Od strony Nowej Huty i Bieżanowa nie ma co prawda wspaniałej infrastruktury rowerowej, za to jest blisko – 3,5 km.
[field name=multimedia3]
Reasumując: nic tylko jechać, bo w ten sposób łączycie przyjemne (jazdę na rowerze połączoną z owocowo-warzywnym obżarstwem) z pożytecznym wspieraniem lokalnych producentów żywności.

Przy okazji pamiętajcie o naszej akcji „Rowerem na zakupy”:
– piszcie pisma, petycje, odwiedzajcie osobiście managerów sklepów,
– róbcie fotorelacje z przykładami zarówno złych jak i dobrych stojaków o rowerów,
zdjęcia wrzucajcie do grupy serwisu flickr “Bicycles in Krakow / Rowery w Krakowie”,
– pokuście się o opisanie (także negatywne) sklepu w którym robicie zakupy na łamach ibikekrakow,
– roznoście po sklepach ulotki,

Zignorowali Twoje pismo i mają fatalne wyrwikółka? Nic się nie stało! Odpłaćcie negatywnym PR na łamach ibikekrakow! Znasz stojaki, które warto promować? Zrób fotorelację i dodaj kilka słów – dlaczego Ci się podoba i czemu robisz tutaj zakupy.