Kładka Franciszka Józefa I?
Kraków kolebką Narodu, mogiłą walczących Polaków, najbardziej polskie z polskich miast. A może wcale nie?
To, co chyba najbardziej dziwi turystów przyjeżdżających z takim nastawieniem do Krakowa to sentyment do Galicji. Szczególnie turystów z terenów Królestwa Polskiego; im się w głowie nie mieści, że zaborcy mogli dla miasta zrobić coś dobrego. I choć nie zamierzam dokonywać bilansu zaborów, to istnienie mitu wolnej Galicji jest niepodważalne.
Tymbardziej ucieszyła mnie luźna internetowa propozycja nazwania naszej nowej kładki imieniem cesarza Franciszka Józefa I. Dla jednych to folklor, dla innych świętokradztwo, niemniej jest to propozycja świetnie wpasowująca się w tendencję odradzania lokalnej tożsamości.
Przede wszystkim imię to nosił istniejący wcześniej w tym samym miejscu Most Podgórski. Nie sposób mówić też o Podgórzu, czy współczesnym Krakowie bez pominięcia okresu zaborów. A wspomniany we wstępie wizerunek miasta powstał przecież w czasie autonomii.
Jakkolwiek wybór tej nazwy na środowym posiedzeniu RMK wydaje się mało prawdopodobny, to kładka byłaby na pewno świetnym polem do nazewniczych eksperymentów. Nie stanowi niczyjego adresu, nie jest też poważnym mostem, czy ulicą utrzymującą duży ruch. Kolejna pełna patosu nazwa nie pasowałaby przecież do tak sympatycznej budowli.
foto:
zdjecia Jacka P





Krakowskiemu Forum Mobilności zapewne przyświeca idea znalezienia odpowiedzi na tytułowe pytanie – jak odkorkować Kraków? Jestem jednak przekonany, iż oprócz interesujących prezentacji i nierzadko burzliwych dyskysji, forum powinno mieć możliwość realnego wpływania na krakowska rzeczywistość komunikacyjną. Jeśli organizatorzy – Urząd Miasta Krakowa – nie zamierzają rozwijać Forum Mobilności w tym kierunku, uważam za bezcelowe spotykanie się w Magistracie o niezbyt przyjaznej dla wielu krakowian porze dnia. Dzisiejsze forum, tak jak poprzednie rozpocznie się o g. 16 w Sali Kupieckiej. 






















