Witajcie w realu. EPIcentrum na Łobzowskiej

14 05 2008 :: marcin wójcik

Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).

krakow witajcie w realu spotkania o nowych mediach

Liczne koła naukowe przy krakowskich uczelniach wyższych, działające i będące przyczółkiem do późniejszej działalności społecznej, naukowej i zawodowej, coraz częściej pokazują swoją działalność również szerszemu gronu odbiorców. Koło naukowe Elektronicznego Przetwarzania Informacji Uniwersytetu Jagiellońskiego - EPIcentrum zaprasza na spotkanie o nowych mediach pt. Witajcie w realu.

Celem cyklicznych spotkań, o których dopiero niedawno się dowiedziałem, jest zapraszanie osób bezpośrednio związanych z branżą agencji interaktywnych, reklamowych, pracowników firm IT, menedżerów, designerów, którzy przekazują praktyczną wiedzę studentom lub innym zainteresowanym, np. osobom zaczynającym pracę. Ci ostatni spotykają się z wymaganiami rynku, do jakich nie zostali często przyuczeni w czasie studiów, stąd spotkanie z praktykami, może okazać się niezwykle istotnym.

Najbliższe spotkanie EPIcentrum w realu odbędzie się już dziś 14 maja o g. 20 w budynku Krakowskiej Wyższej Szkoły Promocji Zdrowia przy ul. Łobzowskiej 20 (sala wykładowa Ł4, I piętro, wejście przez parking od ul. Batorego 1). Gościem spotkania będzie Bartek Gołębiowski - dyrektor kreatywny i założyciel agencji interaktywnej click5 z Gliwic, a opowie o charakterystyce pracy w firmie oraz przedstawi studium przypadku Ecco World - wyróżnianej i nagradzanej strony reklamowej.

Festiwal Nauki - Technika-Środowisko-Zdrowie

14 05 2008 :: marcin wójcik

Technika - Środowisko - Zdrowie to hasło przewodnie tegorocznego Festiwalu Nauki. Głównym celem organizowanej od roku 2000 imprezy jest szeroko pojęta popularyzacja i upowszechnianie wybranych, najciekawszych osiągnięć naukowo - technicznych krakowskich uczelni, przedstawienie najnowszych kierunków rozwoju nauki, a także stworzenie niepowtarzalnej okazji do bezpośrednich spotkań i dyskusji z pracownikami naukowymi i studentami.

Podobnie jak w latach ubiegłych dla zainteresowanych wiedzą przygotowano pokazy i doświadczenia naukowe, dyskusje panelowe, koncerty i spektakle. Rozpoczynający się dziś festiwal rozpoznawalny jest najlepiej dzięki Festynowi Nauki, który od jutra do soboty 17 maja, będzie w przystępnej i widowiskowej formie, choć pod namiotami, popularyzował naukę.

Program Festiwalu Nauki możesz poznać tradycyjnie na stronie festiwalowej, albo drogą nieco nowocześniejszą, poprzez przygotowaną przez serwis biolog.pl mapę.

Modnie i etycznie - druga strona metki

12 05 2008 :: marcin wójcik

sweatshop Ty nosisz się modnie i cieszysz się z każdej przeceny, a miliony ludzi zatrudnionych w przemyśle odzieżowym zarabia mniej niż im potrzeba na godne życie, a pracuje w bardzo trudnych warunkach, szyjąc dla Ciebie nowe ubrania. Nie musi tak być.

Zapytasz co mam robić? Bojkotować Olimpiadę? Nie kupować chińskich produktów? Na początek dowiedz się, że istnieją inicjatywy, które starają się skłonić firmy odzieżowe do etycznych zachowań, a właścicieli fabryk do przestrzegania praw pracowników. Jednak od Ciebie również wiele zależy.

Najważniejsze, to być świadomym konsumentem, który problematyki tzw. “drugiej strony metki” nie unika. Przeciwnie, zgłębia ją w miarę możliwości. Dziś w Krakowie jest ku temu znakomita okazja. PAH przygotował wydarzenie Modnie i etycznie, czyli o g. 16 w klubie Indigo (ul. Floriańska 26) pokaz filmu We shop who pays?, a o g. 17 debata w udziałem chińskich działaczek, byłych pracownic sweatshopów, a obecnie pracujących na rzecz poprawy warunków pracy w Chinach. W debacie wezmą również udział goście zajmujący się kwestią etyki w biznesie.

foto:by nc nd Footprints “Real to Reel”

Cała prawda o Ogrodzie Doświadczeń

8 05 2008 :: marcin wójcik

krakow ogrod doswiadczen im stanislawa lema

Przecinanie wstęgi, pokazywanie się przed kamerami, to jest to co urzędnicy lubią najbardziej - sukces. Dziś jest kolejny powód do dumy - uroczyste otwarcie Ogrod u Doświadczeń im. Stanisława Lema. Przepiękne i niezwykle potrzebne Krakowowi miejsce. Niestety z winy jego zarządcy niepozbawione jest wad, ale o nich za chwilę.

Zacznę od sukcesu, którym bez wątpienia jest publikacja prawdy o ogrodzie w Gazecie Krakowskiej. Nareszcie fakty, o których podczas spotkania Zielone miasto, projektowane dla środowiska opowiadał w Galerii Pauza Bartosz Haduch, architekt prowadzący projekt z ramienia biura Ingarden&Ewy Architekci, zostały zaprezentowane szerszej publiczności. Rzecz dotyczy, wydawać by się mogło spraw mało istotnych, a mianowicie użytych do budowy ogrodu materiałów.

Wszystkie są naturalne - kamień, drewno, kruszywo. Większość z nich to surowce wtórne. Można na nich bazować, tworząc ciekawe struktury, a ograniczając koszty. Część z nich od początku chcieliśmy zastosować. A resztę po prostu znaleźliśmy w zakładach kamieniarskich wokół Krakowa. Bardzo ciekawe rzeczy wpadły nam w ręce zupełnie przypadkowo

- opowiada Haduch.

Tak było ze stosem owali z czarnego granitu, które okazały się być odpadem wyciętym z blatów pod umywalki do hotelu Qubus, a teraz służą jako nawierzchnia jednej z trzydziestu wysp tematycznych ulokowanych w Ogrodzie Doświadczeń. Krakowski park jest miejscem unikalnym w całej Europie. W przeciwieństwie do swojego pierwowzoru - parku sensorycznego z Norymbergi, bardzo siermiężnego, bo nastawionego wyłącznie na edukację, krakowski ogród stworzono także do relaksu.

I tu dochodzimy do wad, które, chce jeszcze raz podkreślić, nie wynikają z błędów projektantów. Przeciwnie, Bartosz Haduch spisał się na medal, ale o relaksie w Ogrodzie Doświadczeń większość krakowian może raczej zapomnieć. Dlaczego? Należące do Gminy Kraków 6 ha terenu zostało właśnie włączone w strukturę Muzeum Inżynierii Miejskiej i za wstęp do ogrodu pobierane są opłaty - 6 PLN dorośli, 4 PLN dzieci, studenci i emeryci.

Zrozumiałbym tak wysokie ceny, gdyby ogród był kompletny, a w cenie biletu w pawilonie konferencyjno - kawiarnianym mógłbym otrzymać np. małą kawę, najlepiej Fairtrade. Pawilonu oraz wieży widokowej wciąż jednak nie ma, ale tęgim głowom najwidoczniej to nie przeszkadza i zdzierają z obywateli pieniądze.

Za symboliczną złotówkę zapewne zwiedzałbym ogród kilka razy do roku, za każdym razem skupiając się na innych wyspach tematycznych. A tak w obecnej sytuacji człowiek czuję się w obowiązku dobrze wydać pieniądze doświadczając wszystkiego, by do ogrodu już nie wracać. Czas pokaże, czyje podejście okaże się słuszne.

Uzupełnienie: Ogród Doświadczeń cudem unijnych funduszy pochwalił się dziś prezydent Majchrowski.

foto:by nc efeb

Fairtrade Festiwal w Krakowie

30 04 2008 :: maria huma

znak fairtrade 10 11 maja festiwal fairtrade Światowy Dzień Sprawiedliwego Handlu w tym roku obchodzony jest 10 maja. To doskonały punkt wyjścia, aby zrozumieć, że to od Ciebie, mnie, nas zależy jak wydajemy swoje pieniądze, i że to one kształtują świat. Jeżeli wątpisz w skuteczność jednostkowego działania, to proponuję Ci prostą kalkulację. Pomnóż proszę swój wybór przez liczbę konsumentów na świecie. Wtedy spróbuj raz jeszcze poddać refleksji ten eko-etyczny dylemat.

Dlaczego Fairtrade? Sprawiedliwy Handel to partnerstwo w handlu opierające się na dialogu, przejrzystości i szacunku, które dąży do większej równości i sprawiedliwości w handlu międzynarodowym. Mechanizm pędzącej globalizacji nakręca politykę dumpingu cen i uniemożliwia uczciwą rywalizację producentów na rynkach kawy, herbaty, cukru, bananów.

Fairtrade przede wszystkim walczy o zasłużone i godziwe wynagrodzenie dla pracowników, a przy okazji przyczynia się do osłabienia sfer wpływu korporacyjnych rekinów. Ty też możesz stać się uczestnikiem pozytywnego konsumowania. Robiąc zakupy szukaj znaku Fairtrade, który jest gwarancją, że to co włożysz do koszyka zostało wyprodukowane z poszanowaniem nie tylko praw pracowniczych, ale i praw kobiet oraz dzieci. Produkty Fairtrade spełniają również wymogi ekologiczne.

Jeśli wciąż wątpisz w sens kupowania Fairtrade, w weekend 10 i 11 maja postaramy się lepiej przybliżyć Ci tę ideę podczas Festiwalu Fairtrade.

Zielona uczelnia - studencka ekologia

28 04 2008 :: marcin wójcik

krakow zielona uczelnia agh logo

Miasteczko Studenckie AGH to miejsce tak osobliwe, że dla wielu studentów wydaje się być zupełnie innym światem. A tak nie jest. Wszyscy żyjemy na tej samej planecie, o którą na szczęście zaczęli również dbać mieszkańcy słynnego w Krakowie miasteczka. Tak zrodziła się kampania Zielona Uczelnia mająca na celu uświadomienie studentom palącej potrzeby zmiany ich złych przyzwyczajeń, na zachowania przyjazne Ziemi. Dlaczego?

Grupa studentów, podobnie jak ja, wie, że każdy z nas ma wpływ na zachodzące zmiany klimatyczne i degradację środowiska, tylko nie każdy sobie to uświadamia. W efekcie, większość społeczeństwa, w tym studenci miasteczka AGH, nie podejmuje żadnych, nawet najprostszych działań. Zielona Uczelnia ma to zmienić. Przygotowano trzy akcje:

- Oszczędź sobie! Zatrzymaj Dobrą Energię, zwracająca uwagę na konieczność ograniczenia zużycia energii elektrycznej w akademikach oraz mieszkaniach studenckich;

- Imprezujesz? Sprzątaj!, której cel jest oczywisty, by miasteczko nie zamieniło się w składowisko odpadów;

- Naturalnie, na zakupy!, mającą oduczyć studentów wyjątkowo szkodliwego nawyku brania za sklepu plastikowych siatek.

Na stronie kampanii znajdziesz też podręczny, nieduży acz treściwy, poradnik Oszczędź sobie i Światu, a w drewnianej budce URSS na miasteczku możesz kupić za złotówkę bawełnianą torbę na zakupy z hasłem Weź mnie!

Zmagania czerni z bielą - warsztaty foto

24 04 2008 :: marcin wójcik

krakow warsztaty fotograficzne kaf bogdan konopka

Czy istnieje coś takiego jak absolutna czerń lub absolutna biel w fotografii? Czy nie jest tak, że zawsze objawić się może zarówno czarniejszy odcień czerni, jak i bielszy odcień białości? A może czarno - biała fotografia to tylko zwyczajowa nazwa, która z prawdziwą, głęboką czernią i bielą niewiele ma wspólnego?

Po tak postawionym pytaniu przez Krakowską Akademię Fotografii, nie mogłem odmówić popełnienia swoistego reklamiarstwa - KAF po raz kolejny organizuje warsztaty fotograficzne. Tym razem ze specjalistą od czarno - białej fotografii - Bogdanem Konopką, który w trakcie dwudniowego spotkania (10-11 maja) pomoże uczestnikom warsztatów (zgłoszenia mailem) rozwiązać nurtujące ich fotograficzne dylematy.

foto: Bogdan Konopka

Niebieskoocy w Kinie Racjonalistów

22 04 2008 :: barb.

kino racjonalistow Jane Elliott, jedna z najsłynniejszych amerykańskich trenerek warsztatów różnościowych uważa, że

osoba która wychowała się w amerykańskim społeczeństwie jest ukształtowana do bycia rasistą/tką.

W pierwszym odruchu pomyślałam, nie, nie zgadzam się, a poza tym co to za bezczelny imperatyw. Ale zaraz potem w filmie padło pytanie do osób biorących udział w warsztacie: “Kto chce być traktowany jak osoba czarna niech wstanie” i… wszyscy siedzieli. Nikt się nie ruszył, prawdopodobnie zareagowałabym dokładnie tak samo.

Niebieskoocy to filmowy zapis ćwiczenia, które Jane Elliott po raz pierwszy przeprowadziła w 1968 roku, tuż po zamordowaniu dr Martina Luthera Kinga Juniora. Poprzez ćwiczenie chciała uzmysłowić swoim białym uczniom na czym polega problem rasizmu i dyskryminacji. Mali uczestnicy szkolnego warsztatu, przyznali po latach, że to doświadczenie sprawiło, iż stali się bardziej wrażliwi na problem rasizmu i że nigdy go nie zapomnieli.

Film został pokazany w niedzielę o g. 19 w Klubie RE w ramach cyklu Kino Racjonalistów. Gościem spotkania była dr Beata Kowalska z Instytutu Socjologii UJ, specjalizująca się w socjologii kultury oraz socjologii płci.

Dlaczego tak trudno zrozumieć, że inności są normalnością? Większość osób musi się na co dzień tłumaczyć, a to powodu bycia wegetarianinem albo ateistą, albo feministką czy gejem. Trwanie przy schematach myślowych i stereotypach dotyczących płci, religii, seksualności czy fizyczności jest żenujące, ale przede wszystkim krzywdzące. Dlatego podejście Jane Elliott jest szczególnie trafne dzisiaj. Pokazuje niezbicie, że nawet bez prawnej dyskryminacji, mowa nienawiści, obniżone oczekiwania i odrzucające traktowanie, mogą mieć niszczycielski wpływ na osiągnięcia osób z grup mniejszościowych. Elliott podkreśla że mechanizmy działania seksizmu, homofobii i ageismu są takie same.

Film świetnie wpisuje się w tematykę rozpoczynającego się w tym tygodniu festiwalu Kultura dla Tolerancji.

Dziś Dzień Ziemi

22 04 2008 :: gosia małochleb

codziennie dzien ziemi

Stało się, jest 22 kwietnia - Dzień Ziemi 2008. Taka data, taki dzień daje okazje do zastanowienia się nad tym: co Ty możesz zrobić dla planety Ziemia w tym dniu, ale i w następnych, i następnych?! Mam dla Ciebie propozycję. Możesz przyczynić się do wzrostu zainteresowania działaniami ekologicznymi prowadzonymi przez krakowskie organizacje ekologiczne. I tak, jedną z propozycji jest ogólnopolska kampania edukacyjna prowadzona przez Związek Stowarzyszeń Polską Zieloną Sieć: Kupuj odpowiedzialnie! Twoje pieniądze kształtują świat. Jednym z regionów objętych działaniem jest właśnie Kraków i Małopolska.

Program edukacji ekologicznej i konsumenckiej bezpośrednio skierowany jest przede wszystkim do młodzieży szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, a pośrednio poprzez działania w sieci również do wszystkich mieszkańców Krakowa. Trzeba dodać, że bez wsparcia nic by sie nie wydarzyło, stąd ukłon do sponsora: UE w ramach programu Środki Przejściowe 2005.

Co oferuje program? Zasadniczym elementem jest wyjście do młodzieży w postaci warsztatów obejmujących następujące bloki tematyczne: odpowiedzialne zakupy i konsumpcjonizm, sprawiedliwy handel, ekoznaki na produktach, zasada 3R, zasoby wody i zmiany klimatu - zgodnie z hasłem przewodnim tegorocznego Dnia Ziemi - Klimat w potrzebie. Dla zainteresowanych, znających szkoły, które chciałyby włączyć się do programu polecam kontakt z jednym z Punktów Informacyjno - Edukacyjnych w kraju.

Pamiętaj. Dzień Ziemi jest każdego dnia w roku. Staraj się codziennie minimalizować swój odcisk na Ziemi. Zacznij małymi krokami. Dokręć kapiący kran, wsiądź na rower, stosuj energooszczędne żarówki, nakarm i pogłaskaj kota.

Korki tworzą sami kierowcy

15 04 2008 :: marcin wójcik

Smutna prawda, do której nie chcą się przyznać kierowcy. Nie pomogą nowe drogi, czy też zachwalana ostatnio w ogólnopolskich mediach powracająca do łask, niebezpieczna dla pieszych “zielona strzałka”. Fakty mówią za siebie, czego dowiedli japońscy naukowcy. Korki tworzą sami kierowcy popełniając z pozoru drobne błędy, które w ruchu ulicznym powodują powstawanie zatorów bez widocznego powodu.

Podczas testu 22 kierowców poproszono o jazdę po kolistym torze ze stałą prędkością 30 km/h. Z początku ruch odbywał się bez zakłóceń, jednak po pewnym czasie jeden z kierowców nieznacznie zwolnił, co zmusiło kierowcę tuż za nim do przyhamowania, a kilku następnych do całkowitego zatrzymania się. Powstała w ten sposób tzw. fala uderzeniowa, która objęła swym zasięgiem wszystkie samochody.