Ikea reklamówek nie rozdaje
Sieć Ikea, podobnie jak Tesco, w problemie plastikowych reklamówek zaśmiecających świat, dostrzegła szansę kreowania wizerunku firmy dbającej o środowisko naturalne. Jak informuje Gazeta Krakowska skandynawski producent mebli wycofał bezpłatne, jednorazowe torby plastikowe, a w ich miejsce sprzedaje torby papierowe. Ich cena waha się w zależności od wielkości, od 10 do 80 groszy za sztukę. Ikea sprzedaje również wytrzymałe i pojemne, co w przypadku asortymentu sklepu ma niebywałe znaczenie, charakterystyczne niebieskie torby wielorazowe za 1,99 PLN.
Czy zaniechanie rozdawania plastikowych reklamówek i wprowadzenie papierowych, rzeczywiście przyczynia się bezpośrednio do ochrony środowiska? Odpowiedź wcale nie jest łatwa, bo rzeczywiście plastik jest bardzo uciążliwym odpadem, ale do produkcji papierowych toreb potrzebne jest drewno. Poza tym do wyprodukowania jednej torby papierowej potrzeba zużyć prawie 4 razy więcej energii niż w analogicznym procesie dla torby plastikowej. Dlatego należy wreszcie uświadomić sobie, że w konfrontacji torba plastikowa kontra papierowa, wygrywa torba wielorazowa.
Pozytywnym aspektem posunięcia sieci Ikea zmuszającym klientów do płacenia za torby (nie zapominaj, że od 2003 r. sprzedawcy nie mają już obowiązku zapewnienia klientowi opakowania do wyniesienia towaru) jest olbrzymi spadek ich zużycia. Wcześniej jeden tylko sklep rozdawał ok. 3 tys. foliowych reklamówek dziennie. Obecnie kupowanych jest ich zaledwie 300. Sprawdzony w Irlandii model płacenia za torby znów zadziałał redukując zużycie zbędnych opakowań o 90%. Wprowadzenie papieru, moim zdaniem, wcale nie było potrzebne, ale z pewnością wzmocniło proekologiczny wizerunek sklepu. Ciekawe która sieć będzie następna?

W lipcu informowałem, że w nowym roku 
Dojazd do pracy, kiedy w samochodzie nie ma nikogo oprócz Ciebie może być nudny, a z całą pewnością jest droższy od sposobu podróżowania znanego pod nazwą 























