Obrazu ciąg dalszy w Pauzie

14 03 2008 :: marcin wójcik

Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).

krakow pilichowski ragno pauza

Ta wystawa to tylko ciąg dalszy pewnego, jak sądzę, niedającego się domknąć cyklu, który można by nazwać przyglądaniem się. Zebrane fotografie to efekty mniej lub bardziej udanego patrzenia na sytuacje, nastroje i miejsca.

- wyznaje Andrzej Pilichowski - Ragno, artysta i wykładowca fotografii artystycznej i reklamowej oraz ilustrator książek dla dzieci. Wernisaż wystawy fotografika o podwójnym obywatelstwie (Ragno urodził się w Rzymie) będzie mieć miejsce w Galerii Pauza w sobotę 15 marca o g. 20. Fotografie absolwenta filologi polskiej UJ, który zdobył 1. nagrodę honorową w konkursie ilustracji dziecięcej “Probolonia” oraz 1. nagrodę polskiej sekcji IBBY za “Alfabet z obrazkami” będzie można podziwiać do 6 kwietnia.

foto: Andrzej Pilichowski - Ragno

Stan Pamięci w Otwartej Pracowni

14 03 2008 :: marcin wójcik

krakow andrzej bobrowski otwarta pracownia

Stan Pamięci to wystawa prac Andrzeja Bobrowskiego, której wernisaż odbędzie się dziś w Otwartej Pracowni o g. 19. Ekspozycja artysty, który w 2004 roku habilitował się w zakresie Sztuk Pięknych, w specjalizacji Grafiki Warsztatowej, potrwa do 9 kwietnia. A tak piszą o niej organizatorzy:

Sztuka milczenia – pozwól mi żyć, to przestrzeń, w której na jednej ścianie pola miłości spotykają się z polami szczęścia, to spotkanie różnych światów: archetypicznego, realnego i wirtualnego.

Program na całe życie, kontynuacja cyklu prac zainicjowanych zbiorem „Niepoliczalni” i kontynuowanych w ramach nieinstytucjonalnej Fundacji Dobrego Człowieka. Jest to zachowanie pamięci o ludziach wolnej przestrzeni, wolnych światów, o piorunie i o drzewie, jako odzwierciedlenie wzrastania, przemijania, śmierci.

Kluczem do zdefiniowania idei jest znak – ikona, symbol człowieka, znak który bardziej sugeruje niż tworzy.

foto: Andrzej Bobrowski

Lovebook w Pauzie

21 02 2008 :: barb.

krakow lovebook galeria pauza karolina bregula

Od lewej do prawej a potem od prawej do lewej usłyszałam zaraz po wejściu do Galerii Pauza. Tym sposobem miły dziewczęcy głos nadał moim krokom właściwy kierunek. Zaraz potem wciągnęły mnie oniryczne fotografie Karoliny Breguły, które w rozmazanej, niedoskonałej formie zdjęć wykonanych za pomocą telefonu komórkowego pokazują stany około miłosne. Luźno poukładane obrazy składają się w logiczną, a zarazem emocjonalną opowieść o niezrozumieniu, pustce, samotności, obawach, ulotności szczęścia, tęsknocie i rozpaczy. Proste fotografie, a przekaz bardzo sugestywny.

Karolina Breguła współuczestniczyła w głośnej akcji Niech nas zobaczą, organizowanej przez Kampanię Przeciw Homofobii. Z Aleksandrą Buczkowską przygotowała wystawę Mężatki, a na 50 urodziny PKN indywidualny projekt Widzi mi się pałac.

Pospiesz się, Lovebook w Pauzie tylko do końca lutego.

foto: Karolina Breguła

Młoda Rosja Rafała Milacha

5 02 2008 :: marcin wójcik

krakow wystawa mloda rosja rafal milach

Trzydziestoletni Rafał Milach, absolwent Instytut Twórczej Fotografii w czeskiej Opawie, ma na swoim koncie publikacje nie tylko w znaczących polskich tytułach, takich jak Przekrój, Polityka, Newsweek, Duży Format GW, ale także w prasie międzynarodowej. Wielokrotnie nagradzany artysta teraz zaprezentuje swoje prace w Krakowie. Dziś, 5 lutego, o g. 20 w Galerii Camelot przy ul. św. Tomasza 17 odbędzie się wernisaż wystawy Młoda Rosja, efekt olbrzymiego projektu dokumentalnego jakiego podjął się Milach w roku 2004.

Postanowiłem skoncentrować się na wąskiej, ale ważnej grupie. Skupiłem się na dokumentowaniu życia codziennego młodego pokolenia Rosjan, które dorastało w okresie transformacji po rozpadzie Związku Radzieckiego. Dla wielu z nich Związek Radziecki to mgliste wspomnienie z dzieciństwa. Rosyjscy dwudziestolatkowie, przyzwyczajeni są do otwartych granic i pełnych półek w sklepach. Przez dwa lata podróżowałem po Rosji spotykając młodych ludzi w różnych miejscach i sytuacjach. Na tyle, na ile było to możliwe, starałem się poznać najróżniejsze aspekty ich życia: od koloni karnych, szkoły kadetów, poprzez ekskluzywne kluby, lokalne uroczystości, czy szereg zwyczajnych, codziennych sytuacji. Byłem świadkiem rzeczy i pozytywnych i takich, które pokazały, że chaos transformacji jest wciąż obecny, a nadzieja na poprawę wciąż niewielka. Sam kilkanaście lat temu byłem świadkiem zmian ustrojowych w moim kraju, dlatego z tym większym zainteresowaniem stałem się obserwatorem życia moich rówieśników w okresie post-transformacji.

- opowiada o swojej fotograficznie utrwalonej przygodzie Rafał Milach. Wystawa otwarta będzie do 1 marca.

foto: Rafał Milach

Rafał Szincza Kijas i jego Zona w Pauzie

1 02 2008 :: marcin wójcik

krakow pauza rafal szincza kijas Zona - miejsca i ludzie to tytuł wystawy artysty zdystansowanego i z dużym poczuciem humoru. Wieść niesie, że Rafał Szincza Kijas fotografią zajmuje się od urodzenia - rocznik 1969. Wszystkie zarchiwizowane zdjęcia przechowuje w bocznej części kory czołowej, na twardym dysku oraz na kartach pamięci. Jego inspiracją jest Zona - miejsca opuszczone, mało uczęszczane, wręcz radioaktywne. Kijas nie lubi pokazywać miasta tętniącego życiem, preferuje jego zapomnianą część. Dzięki jego wyjątkowej zdolności manipulacji obrazem możesz na nowo odkryć zniszczone fabryki, a miejsca wcześniej nieciekawe uznać nawet za kultowe.

Wernisaż wystawy Zona - miejsca i ludzie w sobotę 2 lutego o godzinie 20 w Pauzie.

foto: Rafał Szincza Kijas

Kronika wypadków Boltańskiego

1 02 2008 :: marcin wójcik

krakow kronika wypadkow christian botlanski

Kronika wypadków Christiana Boltańskiego w galerii Foto - Medium - Art, to kolejna kulturalna propozycja na rozpoczynający się weekend. Boltański to artysta ważny z powodu jego szczególnego upodobania do działalności skupiającej w sobie wiele dyscyplin: fotografię, teatr, Ready-made. Najczęściej wykorzystuje fragmenty rzeczywistości będące świadectwami konkretnych osób - zdjęcia, ubrania, przedmioty.

Tak też było w przypadku Kroniki wypadków z roku 1973 - zbioru stu kilkudziesięciu fotografii wyciętych z francuskiego czasopisma Detektyw.

Portrety pojedyncze, niekiedy grupowe zostały zaczerpnięte z kroniki kryminalnej i ukazują uczestników morderstw, rozbojów, gwałtów, porwań i innych przestępstw. Artysta zunifikował sprawców i ofiary, pozbawił wycinki opisów i informacji o osobach przedstawionych

- opisuje trwającą do 14 lutego wystawę Fotopolis.pl.

Jerzy Serafin - Pan Laskauer z Nowego Jorku

1 02 2008 :: marcin wójcik

krakow galeria zderzak jerzy serafin Weekend tuż tuż, czuję więc palącą potrzebę przekazania kilku informacji kulturalnych. Pierwszą z nich jest wystawa nieżyjącego Jerzego Serafina (1950-2007) - Pan Laskauer z Nowego Jorku. Wernisaż pięciodniowej wystawy odbędzie się w sobotę 2 lutego o g. 18 w Galerii Zderzak.

Kim był Jerzy Serafin? Dla niektórych znany był jako Jirzinek, częściej jako Egzalt, Santcus Serafinus, Salomon, ale przede wszystkim znany był z bywania w mieście. Rezydent stolików w Krzysztoforach, Roentgenie, Klubie Kulturalnym, Dymie, Pięknym Psie. Krakowski flaneur, bywalec antykwariatów, arbiter wystaw i wernisaży, w Zderzaku obecny od zawsze. Jutro wystąpi jako autor rysunków, szkiców i obiektów, które przez całe lata powstawały do szuflady. Twórcy wystawy są przekonani, że bohater byłby zaskoczony, że zamiast jego sławnej kolekcji książek, pokazują zawartość owej szuflady, bo książek będzie tylko kilka.

Dlaczego Nowy Jork? Nowy Jork to miasto Jerzego Serafina, w którym nigdy nie był. Wiedział o nim wszystko: Nowy Jork beatników, awangardy i wiecznie żywego dada, miasto Ginsberga, Warhola, Cage’a i Ultra Violet, którą jednak spotkał w Zderzaku. Jeśli Serafin tam bywał, kiedyś dawno temu, to pod postacią pana Laskauera. Dzięki wystawie ten fakt przestanie być sekretem.

Wyspiański oczami młodych twórców

10 12 2007 :: marcin wójcik

krakow wyspianski oczami mlodych tworcow

Wydział Form Przemysłowych krakowskiej ASP rok Wyspiańskiego postanowił uczcić nieco ukrytą wystawą zdjęć Wyspiański oczami młodych twórców. Ukrytą, bo w internecie nie ma o niej nawet wzmianki. A szkoda, bo adepci sztuki wykazali się wrażliwością, tworząc cykl zdjęć zrobionych w Domu Towarzystwa Lekarskiego przy ul. Radziwiłłowskiej 4.

Fotografie przedstawiają wnętrza zaaranżowane przez Wyspiańskiego. Jak pisze Urszula Kozakowska - Zaucha:

Praca dla Towarzystwa Lekararskiego była pierwszym tak poważnym zadaniem, obejmującym całościowy projekt wnętrza i integrację różnych sztuk, projekty zrówno kolorystyki pomieszczeń, jak i datali architektonicznych, a także prejekty mebli, kilimów czy żyrandoli.

Co ważne, wszystkie elementy wystroju nawiązuja do natury. I tak, na zdjęciach widzimy studium słynnej “kasztanowej” balustrady, mebli i chyba najbardziej zagadkowego z witraży Wyspiańskiego - Apollo i system słoneczny. Wystawa, którą można zobaczyć w budynku Wydziału Form Przemysłowych ASP przy ul. Smoleńsk 9, potrwa do 18 grudnia.

Fotoprzestrzenie w Fabryce Schindlera

22 11 2007 :: monika jurczyk

krakow pawel kaminski fotoprzestrzenie Fotografia nie istniałaby bez pięknych wnętrz, a wnętrza nigdzie nie wyglądają tak pięknie jak na profesjonalnej fotografii. Te dwie dziedziny sztuki tak dalekie i jednocześnie tak sobie bliskie zostaną zaprezentowane na wystawie podyplomowej Szkoły Kreatywnej Fotografii oraz Szkoły Wnętrz i Przestrzeni pt. Fotoprzestrzenie. Wystawa rozpocznie się wernisażem 22 listopada o g. 18 w słynnej krakowskiej Fabryce Schindlera.

Jak zapowiada jeden z organizatorów wystawy, wykładowca Szkoły Wnętrz i Przestrzeni, Alfred Marek, oprócz najlepszych prac dyplomowych (każda inspirowana innym hasłem), ciekawych mebli, komputerowych i odręcznych wizualizacji oraz projektów wystaw, na uczestników wernisażu czeka “wnętrzarska” niespodzianka.

Studenci Szkoły Kreatywnej Fotografii natomiast zaprezentują swoje fotografie dyplomowe.

Dyplomy wybranych absolwentów Szkoły Kreatywnej Fotografii są jak młode wino z dobrej winnicy. Szczepy zróżnicowane, smak wyrazisty i trzyma jakość. Niektóre prace były już prezentowane na FotoArtFestival obok dzieł Waltera Rosenblum i Sarah Moon, roczników starych i szalenie drogich

- mówi dyrektor SKF Jerzy Gaweł. Wystawa będzie niewątpliwe przekrojem przez tematy, style i techniki fotograficzne, więc każdy z odwiedzających wystawę znajdzie coś dla siebie.

foto: Paweł Kamiński

Alegorie i makabreski Dragana

8 10 2007 :: marcin wójcik

krakow galeria pauza andrzej dragan Niezwykłe portrety Andrzeja Dragana, artysty z obronionym właśnie doktoratem z fizyki kwantowej, artysty który na polu fotografii jest samoukiem, a jednak udało mu się już stworzyć technikę nazwaną retuszem światła, możesz doświadczyć w Galerii Pauza. Cykl “Alegorie i makabreski” składający się z osiemnastu portretów, w tym kilku nigdy dotąd nie publikowanych, będzie prezentowany w galerii do 10 listopada. O fotografii Dragana tak oto mówi Tomek Sikora:

Portrety Andrzeja Dragana z jednej strony przerażają, z drugiej zaś uzależniają. Chce się do nich wracać, zgłębiać poszczególne nieludzko realistyczne elementy zdjęcia. Siła detalu, czystość i krystaliczność koloru, mroczne światło, to elementy malarstwa holenderskiego. I tu chyba leży siła zdjęć Andrzeja. Fotografowanie tak znanych nam postaci współczesnych jak David Lynch czy Jan Peszek w manierze starego, rembrandtowskiego portretu zaskakuje odbiorcę przywykłego do odbioru współczesnej fotografii - fotografii bliskiej spontanicznej ekspresji, uciekającej od rzeczywistości poprzez przerysowanie efektów “malarskich” takich jak poruszenie, zamazanie obrazu, sprowadzenie go do barw monochromatycznych lub fotografii dokumentalnej. Prace Dragana pozostają w pamięci na długo, a przede wszystkim wyróżniają się spośród tysięcy otaczających nas zdjęć.

Alegorie i makabreski, Galeria Pauza ul. Floriańska 18, II piętro, do 10 listopada
foto: Andrzej Dragan