Czarno-biała segregacja

16 05 2008 :: marcin wójcik

Witaj na krakoff.info - stronie o życiu miasta Krakowa. Nasz kanał RSS to Rewelacyjnie Szybka Sybskrypcja wiadomości z Krakowa (zobacz video).

krakow recycling z mysla o przyszlosci ekocentrum

Wprowadzenie przepisów regulujących selektywną zbiórkę odpadów w Krakowie, to
z pewnością krok w dobrym kierunku

- powiedział mi Piotr Rymarowicz z Fundacji Wspierania Inicjatyw Ekologicznych (FWIE).

W nowym regulaminie utrzymania czystości, który zacznie obowiązywać najpóźniej za dwa miesiące, znalazł się zapis, mówiący że:

Minimalny zakres selektywnej zbiórki odpadów na terenie nieruchomości obejmuje rozdzielenie odpadów na: suche to znaczy: papier i tektura, szkło, metale i tworzywa sztuczne oraz mokre to znaczy pozostałe odpady.

I szczerze mówiąc, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zapis przygotowano wyłącznie z myślą o wciąż planowanej przez magistrat spalarni, oficjalnie nazywanej zakładem termicznego przekształcania odpadów. Pasuje, prawda?

Odpady suche nadające się do ponownego wykorzystania, w Krakowie mają być spalane, bo jak twierdzą specjalni specjaliści, uzyskana w ten sposób energia będzie odnawialna.

Poza tym największy odbiorca odpadów w Krakowie, czyli należące do gminy MPO, które do tej pory lepiej lub gorzej radziło sobie z posegregowanymi odpadami z blisko 600 kompletów kolorowych dzwonów, bez cienia zażenowania przyznaje, iż na chwilę obecną nie może zaoferować innej umowy, niż “jednopojemnikową”.

Przygotowania MPO do sprostania wymogom nowego regulaminu to rozwiązanie pro-spalarniowe, realizujące minimum segregacji. Dowód - przedsiębiorstwo zamówiło już żółte pojemniki na surowce wtórne. Pozostałe odpady trafiać będą do pojemników niebieskich.

A co stanie się z obecnie wykorzystywanymi pojemnikami? Czy nie można ich po prostu pomalować na stosowne kolory i dobrze opisać, by nie było wątpliwości, jakie odpady mają do nich trafiać?

Codziennie powinien być Dzień bez śmiecenia

12 05 2008 :: marcin wójcik

krakow kolorowe dzwony do segregacji odpadow

Maj pod względem odbywających się wydarzeń jest miesiącem wyjątkowym. Dzieje się tak wiele, że z łatwością można coś przeoczyć. Tak też się stało z obchodzonym wczoraj Dniem bez śmiecenia. A ponieważ produkujemy odpady każdego dnia i wszędzie – w domu, w pracy, w szkole, na urlopie - powinniśmy zatem wiedzieć jak śmiecić najmniej, a odpadów pozbywać się mądrze, do czego na szczęście zaczyna powoli przekonywać się również Kraków.

Po wcześniejszych kłótniach o liczbę worków na posegregowane odpady, niedawno radnym udało się osiągnąć kompromis. Nowy regulamin utrzymania czystości nie będzie narzucał jednego sposobu segregacji, choć dobrym standardem jest podział na pięć grup odpadów.

Nowy regulamin to oprócz oczywistych korzyści środowiskowych - mniej odpadów trafiających na składowisko, także korzyści finansowe dla segregujących. Odpady nadające się do przetworzenia będą odbierane za darmo. Pobierane będą tylko opłaty za tzw. frakcję mokrą, która w gospodarstwach selektywnie gromadzących odpady, będzie znacząco mniejsza, tym samym niższe będą opłaty za jej odbiór.

Nowy regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Kraków ma zacząć obowiązywać już w latem tego roku, ale najbardziej cieszy mnie jednak to, że zdawać by się mogło najbardziej oporni na segregację radni, przekonali się do słuszności i opłacalności takiego podejścia. I tak, radny Łukasz Osmenda, wcześniej niechętny, teraz na łamach Gazety Krakowskiej chwali się, że od miesiąca wyrzuca śmieci z głową, czyli segreguje odpady. Lepiej późno niż wcale.

foto:by nc jurek durczak

EKO AB - domki do segregacji odpadów

16 04 2008 :: wojciech wilk

eko ab pawilon do zbiorki i segregacji odpadow Od uruchomienia przez inżyniera ekonomiki rolnictwa Andrzeja Bartoszkiewicza, autora systemu EKO AB jego pierwszego domku do segregacji śmieci w Nowej Soli upłynęło już pięć lat. Jednak pomimo znacznych oszczędności i korzyści dla środowiska, jakie przynosi eksploatacja systemu, niewiele gmin zdecydowało się do tej pory na wprowadzenie tego sposobu zbiórki i segregacji odpadów.

Można przypuszczać, że powodem takiego stanu rzeczy jest zwykła niewiedza oraz wciąż niskie zapotrzebowanie na skuteczny odzysk surowców wtórnych wśród samorządów i prywatnych administratorów budynków. Wysokonakładowa prasa również nie podejmuje tematu, bo wzbudzające protesty spalarnie są bardziej “gorącym” tematem przysłaniającym realne sposoby uporania się z problemem kulejącej segregacji odpadów.

System EKO AB znalazł jednak zwolenników. I tak, największa w Płocku spółdzielnia mieszkaniowa Mazowsze (ponad 30 tys. lokatorów) należy do nielicznych jednostek administracyjnych, jakie wdrożyły system w ostatnich latach. Oprócz Płocka także Bytom Odrzański i Warszawa stopniowo przekonują się do takiej segregacji. Na czym polega system EKO AB?

Jeden samowystarczalny kiosk o pow. 24 m2 zastępuje dotychczasowe altany śmietnikowe. Kiosk może obsłużyć ok. tysiąc mieszkańców. Każde gospodarstwo domowe otrzymuje wiadro na odpady, które docelowo podzielone będzie na 3 komory (surowce wtórne i niebezpieczne, odpady organiczne oraz odpady higieniczne).

Bartoszkiewicz zapewnia, iż system ten pozwoli zredukować ilość trafiających na składowiska odpadów o 80 procent, a także pozwoli na produkcję czystego, wartościowego kompostu. Jego zdaniem szeroka realizacja projektu pozwoli utworzyć od 30 do 200 tys. miejsc pracy w skali kraju, obniży koszty wywozu śmieci i co najważniejsze, dokonuje maksymalnej segregacji odpadów, radykalnie zmienia warunki sanitarne na osiedlach izolując śmieci od gryzoni i redukując uciążliwe zapachy wydobywające się obecnie z altan śmietnikowych. Wydaje się oczywiste, że władze Krakowa powinny przeanalizować system EKO AB.

źródło: ekonsument.pl

Konferencja quasi-ekologiczna

7 04 2008 :: marcin wójcik

cenzura propaganda W magistracie zakończyła się w piątek 4 kwietnia dwudniowa konferencja pn. Wykorzystanie energii z zakładów termicznego przekształcania odpadów komunalnych w systemach ciepłowniczych i energetycznych. O konferencji zaskakująco dużo, niemal jak na zamówienie, lecz nie do końca rzetelnie, pisał Dziennik Polski. Najpierw gazeta uderzyła w ton nieznoszący sprzeciwu i głosiła zgodnie z polityką UMK, że segregacja odpadów, kompostownia, sortownia, a nawet nowoczesne składowisko w Baryczy, to za mało i że:

cały system trzeba uzupełnić o kolejny element: spalarnię.

W dalszej części czytam, iż:

nowoczesna spalarnia pozwala zredukować objętość śmieci o 80 - 95 proc. W dodatku stanowi odnawialne źródło energii.

W tym miejscu po prostu mnie zamurowało. Dwa zdania, dwa kłamstwa. Nawet na prospalarniowej stronie KZK jest wyraźnie napisane, że efektem termicznego przekształcania odpadów oprócz energii są żużle i pyły stanowiące ok. 35 procent masy spalanych odpadów.

Nieprawdą jest również jakoby spalarnia była źródłem energii odnawialnej, która w ustawie Prawo energetyczne definiowana jest następująco:

Odnawialne źródło energii – źródło wykorzystujące w procesie przetwarzania energię wiatru, promieniowania słonecznego, geotermalną, fal, prądów i pływów morskich, spadku rzek oraz energię pozyskiwaną z biomasy, biogazu wysypiskowego, a także z biogazu powstałego w procesach odprowadzania lub oczyszczania ścieków albo rozkładu składowanych szczątek roślinnych i zwierzęcych.

W kolejnym tekście DP konferencja zmieniła nazwę na EKOVIS, prawdopodobnie tylko po to, by bardziej przekonująco głosić nieprawdę o “czystości” produkowanej przez spalarnię odpadów energii.

Równie rzetelnie zmanipulowane informacje napływałyby np. z konferencji o zrównoważonym transporcie, w której uczestniczyliby wyłącznie producenci samochodów osobowych. Dla mnie wniosek jest jeden. Miasto prowadzi bardzo nieczystą grę z mieszkańcami Krakowa. Na szczęście ci

pilnują, by doszło do obiecanego przez prezydenta Krakowa “okrągłego stołu”, gdzie wspólnie z miastem mają ustalić, czy inwestycja jest potrzebna i jak radzić sobie ze śmieciami.

foto:by deia

Wystawka, czyli graty z chaty

4 04 2008 :: marcin wójcik

fotel na trawie wystawka

Tegoroczna akcja wystawka pozwalająca krakowianom na legalne i darmowe pozbycie się niechcianych odpadów wielkogabarytowych, takich jak stare meble i sprzęt elektryczny oraz elektroniczny, cieszy się naprawdę dużym powodzeniem. MPO pierwszego dnia akcji zebrało z wyznaczonych ulic aż siedem ciężarówek odpadów.

Dziś wystawka prowadzona będzie na terenie Dzielnicy 5 - Krowodrza. Samochody MPO po g. 20 pojawią się na opisanych w harmonogramie ulicach. Ci mieszkańcy Krowodrzy, którzy nie zdążą dziś z wystawieniem odpadów nie muszą się bardzo martwić, ponieważ akcja będzie tam powtarzana w każdy pierwszy piątek miesiąca aż do grudnia.

Poza tym, i to kieruję do wszystkich krakowian, są jeszcze inne sposoby pozbywania się odpadów, oczywiście zgodne z literą prawa i z poszanowaniem środowiska. Dostałem dziś cynk o inicjatywie graty z chaty, wirtualnym bazarze, gdzie jedni chcą oddać niepotrzebne im przedmioty, a drudzy poszukują przydatnych darmowych przedmiotów.

Tę samą funkcję spełnia krakowski bazar ekocentrum, stworzony w ramach działań KZK mających na celu informowanie i promowanie postaw proekologicznych, a przede wszystkim do namówienia mieszkańców Krakowa na budowę spalarni odpadów, ale to jest temat na osobny artykuł.

foto:by nc Renee May

Wystawka - odpady wielkogabarytowe

31 03 2008 :: marcin wójcik

krakow akcja wystawka odpady wielkogabarytowe

Dzikie wysypiska odpadów to smutna polska, ale również i krakowska rzeczywistość, co niestety nie najlepiej świadczy o poziomie cywilizacyjnym tych, którzy dopuszczają się takiego barbarzyństwa. Naprawdę nie mogę zrozumieć takiego zachowania, tym bardziej, że co roku organizowana jest szeroko nagłaśniana akcja wystawka. W jej ramach każdy mieszkaniec Krakowa może w odpowiednim miejscu i czasie, między g. 18 a 20 bez ponoszenia kosztów, pozbyć się starych mebli (szafy, łóżka, krzesła, biurka, tapczany, materace, fotele itp.), wózków dziecięcych, desek, a także sprzętu gospodarstwa domowego (lodówki, pralki).

Uwaga. Odpady niebezpieczne, zmieszane odpady komunalne, opony, odpady budowlane (gruz) czy stare okna, nie będą odbierane przez MPO.

Równolegle do chodnikowej akcji MPO, prowadzona będzie także wystawka kontenerowa organizowana przez KZK na obszarach zabudowy rozproszonej. Szczegółowy harmonogram lokalizacji kontenerów znalazłem na stronie ekocentrum.

Akcje darmowego odbierania odpadów wielkogabarytowych od mieszkańców Krakowa to przedsięwzięcie godne pochwały, bo z całą pewnością w dużym stopniu zapobiegające powstawaniu nowych lub powiększaniu istniejących dzikich wysypisk. Niemniej jednak Kraków pilnie potrzebuje również wybudowania miejskich centrów recyklingu, na które miasto otrzymało już z Unii 2 mln euro. Szybkie wprowadzenie opracowywanego właśnie nowego regulaminu utrzymania porządku i czystości dla Krakowa, który dopuści wreszcie segregację workową, wg środowisk ekologicznych specjalizujących się w gospodarce odpadami, może skutecznie rozwiązać problem przepełnienia składowiska Barycz i pozwoli Krakowowi uniknąć grożących miastu wysokich kar finansowych. Wystarczy by każdy przestrzegał naprawdę prostych reguł postępowania z odpadami również podczas rozpoczynającej się właśnie akcji wystawka.

foto:by nd chazwags

Uliczna segregacja odpadów

20 03 2008 :: marcin wójcik

krakow kosz do segregacji odpadow Niektórzy dziennikarze wraz z urzędnikami, najlepiej tymi wyższego szczebla, powinni albo częściej odwiedzać Europę Zachodnią, albo po prostu zacząć słuchać organizacji ekologicznych. Być może wtedy nie będą wypisywać takich “ciekawostek” jak:

Gmina przymierza się do zakupu nietypowych ulicznych koszy na śmieci; będą miały… dwa otwory na odpadki i mają wspomagać rozwijającą się akcję segregacji

- informuje Dziennik Polski.

Coś, co jest oczywistością dla pozarządowych specjalistów od odpadów, dla niektórych dziennikarzy jest osobliwością. Całe szczęście, że kierownik Działu Utrzymania Czystości KZK, Teresa Kowalińska, całkiem prywatnie odwiedziła Leeds, gdzie dostrzegła dwukomorowe kosze, a teraz miała na tyle siły i chęci, że wprowadzi takie rozwiązanie w Krakowie.

Teraz więc chcemy stworzyć taką możliwość w Krakowie. Mieszkańcom, a także turystom, którzy są przyzwyczajeni do czegoś takiego w swoim kraju.

Na początek, prawdopodobnie już w kwietniu, 50 podwójnych koszy - jedna komora na szkło, plastik, papier, a druga na pozostałe odpady, pojawi się w rejonie parków, bulwarów wiślanych oraz Błoń. Jeśli się sprawdzą, KZK zapewnia, że takie kosze będą ustawiane również w innych częściach Krakowa.

OsMENDA jest przeciwko segregacji odpadów

12 03 2008 :: marcin wójcik

Radny Łukasz Osmenda jawnie sabotuje naprawdę dobre propozycje KZK w zakresie selektywnej zbiórki odpadów. Proponowana wcześniej segregacja uproszczona, dzieląca odpady jedynie na frakcje suchą (papier, szkło, plastik, metal) i frakcję mokrą (odpady organiczne), czyli rozwiązanie dla leniwych, podczas wspólnego opracowywania nowego regulaminu utrzymania porządku i czystości dla Krakowa, została przez KZK poszerzona. KZK proponuje pięć kolorowych worków, aby w ten sposób nauczyć krakowian prawdziwej segregacji, a także by wprowadzić ujednolicony system.

Propozycję KZK, Osmenda nazywa absurdem. Jakie są pobudki radnego, nie wiem. Może cierpi na daltonizm, albo, co udowodnił w wypowiedzi dla Gazety Krakowskiej, po prostu brakuje mu wyobraźni:

Nie wyobrażam sobie, by lokatorzy małego mieszkania o powierzchni 50 m2 wygospodarowali miejsce na sześć worków.

czerwony aluminiowy kosz do selektywnej zbiórki odpadów Ciekawe, że przynosząc do domu zakupy, w tych samych mieszkaniach krakowianie znajdują miejsce na produkty. Myślę, że wszelkie głosy krytyczne pod adresem propozycji KZK wynikają z niechęci do zmian. Przerażonym wizją 6 worków radzę przeprowadzić kilkudniową obserwację gromadzonych odpadów. Szkła będzie w nich jak na lekarstwo. Najwięcej miejsca zajmuje niestety plastik, który jeśli są to butelki można łatwo zgnieść. Natomiast przestrzeń na pozostałe odpady można łatwo wygospodarować dzięki pomysłowemu, prostemu, atrakcyjnemu i co najważniejsze niedużemu stojakowi do prostej segregacji. Wystarczy chcieć.

Domowy zgniatacz do butelek i puszek

12 03 2008 :: maria huma

zgniatacz butelek i puszek ekozgniatacz

Przy okazji codziennych zakupów, za każdym razem utwierdzam się, iż kształtowanie postawy świadomego i odpowiedzialnego konsumenta jest zadaniem niezwykle ważnym. Dlatego od dziś we współpracy z krakoff.info ekonsument.pl, któremu przyświeca hasło Kupuj odpowiedzialnie! Twoje pieniądze kształtują świat, będzie się starał przybliżyć ideę świadomej konsumpcji dóbr.

Zacznę od tematu w Krakowie bardzo na czasie, czyli od pomysłowego sposobu na zmniejszenie objętości odpadów. Największym problemem są plastikowe butelki po napojach i puszki po piwie, które są wszędzie. Zaśmiecają parki i ulice, pływają w rzekach, a do tego - jeśli wyrzucone zakręcone (w przypadku butelek) i niezgniecione - zajmują dużo miejsca na składowiskach odpadów. Z pomocą dla słabeuszy, którym brak sił by własnoręcznie zgniatać butelki i puszki przychodzi nowy gadżet - pomysłowy ekozgniatacz.

Zarówno zgniatacz do butelek, jak i do puszek to mała, poręczna i prosta w obsłudze domowa prasa, która pomoże Ci zmniejszyć objętość plastikowej butelki o 80%, a puszki aluminiowej o ok. 70%. Z domową prasą nie tylko wolniej zapełniasz składowiska odpadów, ale także oszczędzasz jakże cenną przestrzeń swojego mieszkania oraz płacisz niższe rachunki za wywóz śmieci.

źródło: ekonsument.pl

Będzie okragły stół w sprawie odpadów

6 03 2008 :: marcin wójcik

krakow protest przeciwko budowie spalarni odpadow

Wbrew temu co pisze Gazeta Wyborcza protest przeciwko budowie spalarni odpadów wciąż trwa. Organizatorzy wtorkowej manifestacji pod magistratem, mieszkańcy tzw. złotej enklawy - osiedli Złocień, Rybitwy, Bieżanów, Przewóz, zgodzili się na zawieszenie protestu pod trzema warunkami:

1. kategoryczne i nieodwołalne odstąpienie przez Władze Miasta od planów budowy Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych dla Miasta Krakowa w Dzielnicy XII lub Dzielnicy XIII,
2. przyjęcie przez Władze Miasta i Władze Województwa nowego systemu gospodarki odpadami wybranego spośród koncepcji będących wynikiem prac uczestników okrągłego stołu,
3. przyjęcie przez Radę Miasta uchwały określającej zasady i tryb przeprowadzania konsultacji społecznych zgodnej z zasadami sprawiedliwości społecznej i postanowieniami Konwencji z Aarhus.

- czytam w oficjalnym piśmie złożonym na ręce prezydenta Majchrowskiego we wtorek 4 marca.

Żaden z warunków na razie nie został spełniony. Miasto zgodziło się jedynie na organizację okrągłego stołu, przy którym, jak mocno zaznaczają,

chcemy wspólnie z mieszkańcami i ekspertami decydować o miejscu dla nowoczesnej spalarni odpadów.

Miasto nie rezygnuje więc z niechlubnej inwestycji, która wg sygnałów z Brukseli nie ma szans powstać bez akceptacji społeczeństwa. Społeczeństwa wątpliwie dobrze traktowanego przez władzę, która zakłada brak inteligencji krakowian uparcie lobbując budowę spalarni oraz twierdząc, że mieszkańcy Krakowa nie poradzą sobie z segregacją. Dlatego opierają gospodarkę odpadami tylko na frakcji suchej i mokrej. Właśnie na tym ma polegać workowa zbiórka odpadów.

Niestety zarówno władze, jak i media, wydają się być ślepe i głuche na potrzeby mieszkańców. Szafowanie argumentem wysokich kar finansowych, nagminnie uprawiane np. przez Gazetę Krakowską, jest żenujące. Prawdziwy program segregacji oraz edukacja w zakresie ograniczania produkcji odpadów wg ekspertów uchroniłby Kraków przed karami.

Najsmutniejsze w konflikcie spalarniowym jest jednak to, że ci krakowianie, którzy najgłośniej apelują o budowę zakładu nic o szkodliwości i nieopłacalności inwestycji nie wiedzą. Spalanie to przerabianie śmieci w śmieci, do tego trudniejszych w utylizacji, bo 30 procent tego co zostaje po spaleniu, to odpady niebezpieczne. Pozostaje wierzyć, że okrągły stół przyniesie dobre rozwiązanie.